Depresja u pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc

Lek. Paweł Brudkiewicz
Specjalista psychiatra, psychoterapeuta
Centrum Dobrej Terapii
www.centrumdobrejterapii.pl
Depresja u pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc
Fot. Photl.com

Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) jest jedną z najczęstszych chorób układu oddechowego u osób starszych i stanowi dla pacjentów oraz dla ich rodzin poważne obciążenie (częstsze powikłania i hospitalizacje, upośledzenie jakości funkcjonowania aż do niepełnosprawności, gorsza jakość życia, zwiększone ryzyko zgonu). Choroba ta jest ponadto obciążona dużym ryzykiem wystąpienia problemów psychicznych, spośród których dwa najczęstsze to depresja i lęk.

Współwystępowanie depresji i POChP odnotowano u około 20–40% pacjentów, a POChP i zaburzeń lękowych u 30–50% chorych. Rozwinięcie się tych dwóch stanów dodatkowo pogarsza sprawność fizyczną pacjentów, upośledza jakość ich życia, powoduje częstsze korzystanie z opieki medycznej oraz grozi gorszą współpracą w zakresie przyjmowania leków. Lęk i depresja u pacjentów z POChP zwiększa też ryzyko zgonu pacjenta. Ponadto depresja u chorych z POChP może się wiązać z częstszym występowaniem myśli i tendencji samobójczych.

Pojawienie się depresji u pacjentów z omawianej grupy z wielu powodów pogarsza przebieg POChP, co wtórnie nasila objawy depresyjne. Z kolei czynniki patofizjologiczne występujące w przebiegu POChP zwiększają ryzyko wystąpienia lęku i depresji oraz nasilają te objawy. Ponadto sam fakt konfrontowania się pacjenta z przewlekła chorobą i niepełnosprawnością jest czynnikiem depresjogennym. Pacjentów z POChP, oprócz specjalistycznej opieki pulmonologicznej i rehabilitacyjnej, należy zatem objąć również opieką psychiatryczną i psychologiczną, w celu systematycznej oceny stanu psychicznego i wdrażania odpowiednich interwencji z tego zakresu. Niestety jedynie niewielu pacjentów chorujących na POChP i cierpiących równocześnie na depresję otrzymuje odpowiednie leki przeciwdepresyjne lub jest objętych oddziaływaniami psychoterapeutycznymi.

Wykazano, że wśród pacjentów z POChP z towarzyszącymi objawami lękowymi i depresyjnymi najodpowiedniejszy jest wielospecjalistyczny model opieki. Obejmuje on stosowanie leków pulmonologicznych i przeciwdepresyjnych, rehabilitację oddechową, terapię poznawczo-behawioralną, wsparcie, psychoedukację pacjenta i rodziny oraz naukę bardziej samodzielnego radzenia z chorobą.

W przypadku pacjentów cierpiących na POChP wskazane jest zatem uwzględnienie odpowiedniej opieki psychologicznej i psychiatrycznej, w ścisłej współpracy z pulmonologiem, lekarzem podstawowej opieki medycznej oraz specjalistami z zakresu rehabilitacji i fizjoterapii. W procesie tym ważny jest udział rodziny, zarówno w zakresie zmniejszania obciążenia chorobą bliskiego jak i w obszarze nabywania umiejętności efektywniejszego pomagania pacjentowi.

Data utworzenia: 24.01.2014
Data aktualizacji: 19.11.2015
Depresja u pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płucOceń:
(4.00/5 z 8 ocen)
Zobacz także
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu
    • Anna
      2017-08-01 19:22
      Jak ma radzić sobie z chorobą człowiek całkiem samotny? Piszecie tu o konieczności wsparcia przez rodzinę, a jak radzić sobie bez takowego? Znajomi najczęściej się odsuwają.odpowiedz
      • Zofia
        2018-02-22 14:09
        Znam to z własnego doświadczenia!!! Ostatnią osobę z rodziny (męża) straciłam 9 lat temu, po 4-letnim opiekowaniu się Nim, w czasie Jego trzech kolejnych zatorów mózgowych. W trakcie tej opieki przybyło mi kilka chorób, na które nie miałam czasu aby je leczyć. Poskutkowało to ogólnym osłabieniem i 2 lata temu skomplikowanym złamaniem nogi w stawie biodrowym. Od tego czasu spędzam samotnie w mieszkaniu 24 godziny na dobę, a do lekarzy NFZ wożą mnie transportem sanitarnym. Gdyby nie to, że mam w domu Internet (mam go od jego początku w Polsce), to po tym złamaniu trafiłabym do Domu (bez) Opieki. Nie wiem ile Pani ma lat. Ja mam obecnie 83. Ale jeżeli nie jest Pani już za stara by się jeszcze uczyć, to Internet byłby rozwiązaniem.odpowiedz
        • Mieczysław
          2018-03-24 14:19
          Serdecznie współczuje p.Zofio,ja choruję ponad 30 lat,od 12 lat mam jedno płuco.Ostatnio dobiła mnie śmierć przyjaciółki (też Zofia),która przez 40 lat była moją podporą życiową.Serdecznie pozdrawiam i życzę przez wiele lat siedzenia przy "przyjacielu"komputerze,co sam czynię j od 20lat.odpowiedz

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Lekarze odpowiadają na pytania

  • Skąd się bierze flegma u palaczy?
    Rano pobudka, kaszel i wypluwanie flegmy. Ale skąd ta flegma u palaczy? Czy to normalne w okresie jesienno-zimowym?
  • Ochrona radiologiczna pacjenta
    W tomografii komputerowej wykryto, że moje prawe płuco jest dotknięte azbestem i niżej widoczna jest malutka plamka. Pracowałem przeszło 50 lat przy azbeście i to skutki. Podejrzewają raka płuc.